Filipiny maj'2007 (opis, galerie 1, 2, 3, 4.)
Egipt Dahab gru'2006 (opis, galerie 1, 2, 3. filmiki...
Humor... (galerie 1.)
Jez. Białe (opis, galerie 1.)
|
Różne mieliśmy pomysły na majowy długi weekend a.d. 2007 roku. I Krym, i kolejny raz Egipt - safari północne. W końcu padł pomysł wzięcia udziału w wyprawie organizowanej przez Zespół CN Nowa-Ama, na Filipiny.
28-kwi-2007 grupa szesnastu członków Kaukaska-Diving (K-D) + czworo niezrzeszonych sympatyków klubu, poznanych na poprzednich wyprawach (m.in. do Norwegii), stawiła się na warszawskim lotnisku tradycyjnie 'pod szybowcem'.
Trasa przelotu to: Warszawa-Dusseldorf-Dubai-Manila. Później transfer z lotniska do portu (ok.2h) i łodziami na przepiękną wyspę Mindoro. Wyspa, położona na południe od Manilii, zamieszkałą przez około 600 000 mieszkańców, większość na wybrzeżu. Powierzchnia 9733 km2. Ogółem, podróż trwała od godziny 16.20, (czasu polskiego) w sobotę 28-kwi do 05.00, (czasu lokalnego) w poniedziałek 30-kwi. Łącznie 37h.
Przelot do Duesseldorfu polskimi liniami LOT, później Emirates Airlines, gdzie komfort podróżowania zdecydowanie kontrastował z czasem spędzonym na podróży.
Rano wyspa pokazała nam swoje piękno i wysoką temperaturę, sięgającą o godzinie 9.00 - trzydziestu dwóch stopni Celsjusza.
Na odprawie zostaliśmy podzieleni na grupy sześcioosobowe, każda z grup dostała swojego przewodnika i realizowała inny plan dnia. Wszystko to po to, aby nie oglądać atrakcyjnych miejsc trzydziestoosobową grupą, bo ci na końcu niewiele by zobaczyli :).
Rozkład zajęć tak był skomponowany, że każda z grup miała czas na zwiedzanie miasteczka Sabang, w którym mieszkaliśmy, czy pobliskiego Puerta Galera. Zaproponowano nam także inne atrakcje jak np. spływ kajakowy, czy kąpiel w przejrzystej wodzie wodospadów.
Rafy, woda, jej temperatura i przejrzystość zachwyciły nas od razu. Nurkowanie w shortach, balast w przedziale 4 do 7 kg. Temperatura wody na 25m głębokośći wynosiła 29st. C.
Łódki z bambusowymi wspornikami, pomagającymi utrzymać równowagę na dużych falach, profesjonalnie urządzone i działające centrum nurkowe, czy bardzo dobre wyżywienie, to wszystko dawało atmosferę prawdziwej wyprawy nurkowej !!! Pakiet, był pakietem do zrealizowania, więc gdy zdarzyło się, że warunki pogodowe nie pozwoliły jednej z grup popłynąć na nurkowanie w pobliże wyspy Verde, zrobiliśmy te nury następnego dnia.
Klub przyjął nowego członka,
Rada Starszych Yedi
zatwierdziła kandydaturę Artura, na pełnoprawnego członka K-D, który to otrzymał uroczyście klubowy identyfikator.
Atrakcje na lądzie były w postaci: kolacji w pobliskim Puerto Galera, gdzie można było się delektować różnymi przysmakami morza i miejscowym piwem 'San Miguell'. Byliśmy, również na wspomnianym spływie, rozkoszując się wspaniałym widokiem palm i bananowców, kupując drobne pamiątki z lokalnych straganów i jedząc wystawny lunch na liściach bananowca. Mieliśmy też wspaniałą kolację pożegnalną z ogromnym, pieczonym prosiakiem jako danie główne.
Konieczność powrotu zdecydowanie przerwała nam ten rajski wypoczynek, każdy mówił, że to za krótko, że jeszcze tydzień to byłby optymalny czas, że dopiero ok. czwartku zaczęliśmy się przystosowywać do temperatur, wilgotnośći, rytmu dnia...
Tydzień spędzony na wyspie Mindoro, na pewno długo zapadnie nam w pamięć.
Rady dla tych, co się wybierają:
- Wybrać się na minimum 2 tygodnie.
- Zabrać jak najmniej ciuchów.
-
Spakować szczoteczkę do zębów i komplet bielizny do bagażu podręcznego - docenicie tę radę, kiedy ew. zagubi się Wasz bagaż główny.
- Zabrać kremy czy balsamy o faktorze minimum 30.
- Zabrać dobre okulary przeciwsłoneczne.
- Do nurkowanie potrzebne przejściówki INT/DIN.
- Z ulicznymi sprzedawcami targować się o wszystko i proponować max. 10% wartości, jaką oni podają.
- Pamiętać, że sprzedawane przez nich perły, wcale nie muszą być perłami.
- Koniecznie przejechać się lokalną komunikacją Jeepney'em i TukTukiem.
powrót do góry
Egipt - Dahab gru'2006
Święta w Egipcie !!! Takie zostały poczynione ustalenia i tak zostało to wykonane. Z nowości, było jeszcze to, że pierwszy raz klub Kaukaska - Diving był w Egipcie na lądzie. Do tej pory zawsze uczestniczyliśmy w safari, no a teraz proszę - Hotel Tropitel 4* :), wyżywienie na godzinę, śniadania, obiady, kolacje, drinki 'all inclusive', bilard, basen, plaża, molo, palmy... Z tymi drinkami, to historia przedziwna, bo niby 'all inclusive', a za sok trzeba było płacić :), whisky była 'miejscowa', (zatem powinienem napisać 'łiski'), a jak już obsługa nie miała pomysłu, jak nas skasować, za ten 'all inclusive' to wymyślili koło środy, że woda do drinków też jest płatna. Tak było - więc 'polecamy' ten hotel!
Termin wyprawy to 23 - 30 grudzień 2006, wykupione cztery, dla niektórych trzy dni nurkowe, a resztę czasu postanowiliśmy przeznaczyć na zwiedzanie. Przewodnikami nurkowymi okazali się właściciele bazy nurkowej 'Emperor Divers',
znajdującej się w samym centrum Dahabu - rodowici Brytyjczycy.
Punktualni, uprzejmi, potrafiący zorganizować zarówno czas nurkowania, transport, jak i posiłki. Stwierdzamy z całą powagą, że ludzie godni polecenia, gdy ktoś wybiera się w tamte strony nurkować. Plan poszczególnych nurkowań był tak ułożony, żeby zaliczyć najważniejsze w Dahab: Canyon i Blue Hole. Wiele radości sprawiło nam nurkowanie w tych legendarnych miejscach, o których mówią od zawsze, wszyscy nurkowie w naszej części świata.
Program lądowy obejmował wykupione w Polsce wycieczki na Górę Synaj (zwaną Górą Mojżesza) i do klasztoru Świętej Katarzyny, oraz wycieczkę do Petry, jak i tzw. 'czas wolny', na który składało się: poszukiwanie odpowiedniego modelu 'Shishy' w prawdziwych sklepach dla miejscowych,
nie turystów; opalanie na basenie z drinkiem w ręku; zwiedzanie wynajętym jeepem okolicy; kupowanie pamiątek, bluz, koszulek, koralików etc.; targowanie się ze sprzedawcami,
oraz wiele innych atrakcji.
Wycieczkę na Górę Mojżesza rozpoczęliśmy w Wigilię, późną nocą, tak żeby zobaczyć z góry wschód słońca Pierwszego Dnia Świąt. Każdy wspinał się na tę górę w jakiejś swojej intencji, a termin tej wycieczki czynił ją czymś podniosłym i duchowym. Sama góra, to miejsce w którym Mojżesz /ok XIII w pne/ otrzymał od Boga tablice z Dekalogiem. Na wysokość 2285 mnpm prowadzą dwie drogi wychodzące z klasztoru Św. Katarzyny /1570 m npm/.
Pierwsza wschodnia /tzw. droga wielbłądów/ oraz druga biegnąca od strony południowej , złożona z 3000 stopni wykutych w skale. Monumentalna budowla,
którą można zobaczyć w świetle dnia powracając z góry, to najstarszy w świecie, czynny nieprzerwanie klasztor chrześcijański. Ok 330r ne. z inicjatywy matki cesarza Kostantyna w miejscu Krzewu Gorejącego
powstała niewielka kaplica.
Nastepnie w 530 rne cesarz Justynian doprowadził do powstania bazyliki , która jest obecnie kościołem Przemienienia Pańskiego.
W wiekach kolejnych powstały mury obronne . W X wieku wzniesiono obok koscioła meczet. Do dzisiaj dwie wieże chrześcijańska i muzułmańska sąsiadują z soba.
Klasztor jakkolwiek będąc nawet pod władzą muzułmańska nie został nigdy zamkniety. Ostatecznie mury klasztoru odbudował Napoleon.
Swoje imię monastyr zawdzięcza legendzie o męczennicy z Aleksandrii - Św. Katarzynie, zamordowanej w 395 roku. Jej ciało znaleziono po upływie 5-ciu wieków na sąsiadującej z Górą Synaj Górze Św.
Katarzyny /2637m npm/.
Jakkolwiek zwiedzanie opisanych miejsc możemy śmiało polecić każdemu, tak samego operatora u którego kupiliśmy cały wyjazd zdecydowanie odradzamy. Wykupiona wycieczka do Petry nie odbyła się w ogóle. Oficjalnym czynnikiem odwołania było załamanie się pogody, tzn. po prostu spadł śnieg. Wycieczkowicze zawrócili po przekroczeniu granic z Izraelem i Jordanią. Po powrocie operator powoływał się na siły wyższe, ale pytanie o należyte przygotowanie transportu do warunków, które mogą się zdarzyć w grudniu pozostało bez odpowiedzi. Na koniec, ku przestrodze wyjeżdżających z Biurem Podróży Alfa Star przytoczę tu różnicę ceny za wycieczkę wykupioną w Polsce a TĄ SAMĄ WYCIECZKĄ, wykupioną na miejscu w hotelu. Wycieczka na Górę Mojżesza i do klasztoru, wykupiona w Polsce to kwota ok. 70 USD, wykupiona w hotelu 48 USD. Tak ku przestrodze, żebyście nie dali się naciąć przez tą firmę !!! Srawa oparła się o mediacje w Wojewódzkim Inspektoracie Inspekcji Handlowej, ale kto by tam miał czas dopilnować takich rzeczy...
Ważne jest z kim się przebywa i jakich ma się przyjaciół! A Alfa Star niech się...
powrót do góry
wkrótce opis
powrót do góry
|